Oto kilka najważniejszych szczytów, które najbardziej zapadły mi w pamięć:
Aragac (4080 m), Armenia
Wycieczka na mój pierwszy czterotysięcznik obfitowała w liczne przygody: na prawie 2 dni ugrzęźliśmy w kanionie u stóp góry, wyżej złapała nas burza gradowa, przed którą schowaliśmy się między głazami (nakrywając się plecakami, żeby nie zarobić siniaków od gradu) i w namiotach Jezydów. Potem wizyta u tzw. "meteorologów", którzy najpierw nas gościli, a potem nas wyrzucili łącznie z dobytkiem. A było to na znacznej wysokości. Wreszcie - podczas drogi powrotnej w taksówce (Wołga) urwała się maska zasłaniając całą przednią szybę. Z tymi przygodami udało się zdobyć drugi wierzchołek najwyższej góry Armenii, na pierwszy (4090 m) nie pozwoliła psująca się w szybkim tempie pogoda.
Pico de Aneto (3404 m), Hiszpania, Pireneje - Masyw Aneto
Na wycieczkę tym razem wybrałem się z SKPB, co skutkowało zawarciem kilku nowych ciekawych znajomości z ludźmi, z którymi jeżdżę do dziś w góry. Na wejście na sam szczyt czekaliśmy kilka dni - najpierw aż wyleczą się kolana po trekkingu w masywie Posets, a potem aż będzie pogoda. W schronisku pożyczamy raki (aby przejść lodowiec) i startujemy o 6 rano. Jak się okazuje najwyższy szczyt Pirenejów jest dość łatwy technicznie, natomiast pośród mnóstwa kopczyków łatwo zgubić drogę.
Posets (3369 m), Hiszpania, Pireneje - Masyw Posets
Drugi pod względem wysokości szczyt Pirenejów to właściwie ogromnych rozmiarów stożek piargowy. Po luźno leżących kamieniach podchodzi się ostatnie 400 m podejścia. Szczyt ten nie jest tak ładny, jak Pico de Aneto, ale sam masyw Posets z licznymi jeziorkami i turniami skalnymi potrafi urzec. Niestety, podczas zejścia kilka osób z wycieczki (w tym ja) uszkodziło sobie kolana, co potem odbiło się na naszej sprawności w sąsiednim masywie Aneto.
Musala (2925 m), Bułgaria, Riła
Najwyższy szczyt Bułgarii (a także całych Bałkanów) nie jest trudny do zdobycia - ot taka duża kopa w stylu Tatr Zachodnich, ale bardzo często zmienia się tu pogoda. Doświadczyliśmy tego i my uciekając przed burzą z grzbietu (która zaczęła się bardzo gwałtownie). Po krótkim biegu udało się dotrzeć do schroniska Grynczar, które wygląda podobnie, jak wiele tego typu obiektów w Bułgarii: brak wody w budynku, brak światła, "toalety", do których właściwie nie da się wejść i obsługa, która nie może podejść do lady, bo je zupę. Okolica schroniska, jak i całe pasmo Riły jednak piękne i łatwe technicznie. Nieco więcej skał znajduje się tylko w rejonie Maljovicy (2729 m).
Vihren (2914 m), Bułgaria, Piryn
Do siedziby bułgarskiego boga "Piryna" (odpowiednik słowa "piorun") wybraliśmy się w 2008 r. Niemal każda wycieczka w okolicy kończyła się burzą (w trakcie jednej z nich "przemokło" nawet schronisko). Na Vihren udało się wejść bez problemów (jest to popularny szczyt wśród Bułgarów), za to potem uciekaliśmy przed burzą z ubezpieczonej grani Konczeto, położonej za szczytem. Żeby było weselej, ktoś pomysłowy pozabierał liny i jedynym zabezpieczeniem na grani były metalowe słupki rozstawione co kilka metrów.
Triglav (2863 m), Słowenia, Alpy Julijskie
To szczególna dla mnie góra. Nie tylko dla tego, że od dziecka ojciec planował mnie zabrać w Alpy Julijskie i mówił o Triglavie. Słyszałem już o tym podczas pierwszej podróży w te góry w 1990 roku. W końcu na Triglav wszedłem 8 lat później. W 2009 roku nadarzyła się okazja, żeby być tu jeszcze raz (było już znacznie więcej ludzi). Udało się także poznać inne zakątki tych niezwykłych wapiennych gór, m.in. największe w Europie skalne okno, wjazd i wejście na Mangart (2679 m), Skrlaticę (2740 m) i inne górki.
Paringul Mare (2519 m), Rumunia, Parang
Parang to chyba najrzadziej odwiedzane przez turystów wysokie góry Rumunii. W ciągu kilku dni spotkaliśmy tylko 3 turystów, za to tysiące pasących się owiec. W tych górach nietrudno również spotkać dzikie konie, które mogą okazać się dość niebezpieczne. Pasmo jest łatwe do przejścia, ze względu na małe wysokości względne i pięknie wysoko położone jeziora, nad którymi można rozstawić namiot.
Retezat (2483 m), Rumunia, Retezat
Tym razem wyjątkowo nie opisuję najwyższej góry pasma (jest nią Peleaga, 2509 m), a szczyt najbardziej kształtny i najtrudniejszy - od północy wchodzi się bardzo stromą niecką w skałach wśród spadających skał. Retezat jest bardziej skalisty od innych gór Rumunii, dlatego też można tu spotkać wielu turystów (Polaków, Czechów i Rumunów). Na polach namiotowych jest dość brudno. Także nie można pić wody z górskiego strumyka - co uczyniliśmy i skutki były "opłakane".
Inne góry:
Podczas rozmaitych wyjazdów górskich chodziłem również po innych pasmach, jeśli byś chciał się dowiedzieć o nich jakichś informacji pisz na adres: jagkub[@]wp.pl
Czechy: Beskid Śląsko-Morawski, Javorniky, Jesioniki, Góry Izerskie, Broumovske Steny, Adrspassko-Teplicke Skaly, Vsetinske hory.
Polska: Beskid Niski, Beskid Mały, Beskid Makowski, Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Beskid Sądecki, Beskid Wyspowy, Bieszczady, Gorce, Tatry, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie, Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Wałbrzyskie, Góry Kamienne, Góry Stołowe, Góry Sowie, Góry Orlickie, Góry Bystrzyckie, Góry Bardzkie, Góry Złote, Góry Opawskie, Masyw Śnieżnika, Góry Świętokrzyskie.
Słowacja: Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie, Niskie Tatry, Mała Fatra, Wielka Fatra, Rudawy Słowackie (Słowacki Raj, Muranska Planina, Polana, Veporske Vrhy, Stolica), Sulovske Skaly, Góry Strażowskie, Cergov, Góry Bukowskie, Beskid Niski.
Ukraina: Czarnohora, Beskid Huculski.
Włochy: Dolomity, Alpy Julijskie.
W planach:
Bieszczady Wschodnie (m.in. Pikuj 1409 m) oraz Połonina Równa (1490 m) i Ostra Hora (1405 m).
Pasmo Łososińskie w Beskidzie Wyspowym (m.in. Sałasz i Jaworz 909 m).
Tatry Zachodnie: Bystra (2248 m, Jakubina (2193 m) i Baranec (2184 m).
Kralova Hola (1946 m) - niezmiennie;)

