Od kilku lat drugą moją pasją są kajaki. Każdego roku przepływam wraz ze znajomymi kilkaset kilometrów. Pierwsze kroki stawiałem na Wkrze, gdzie zaliczyłem pierwszą i jedyną do tej pory wywrotkę (polecam tę rzekę na naukę pływania kajakiem). Z czasem zaczęliśmy pływać coraz więcej, aż wreszcie spłynąłem już niemal wszystkimi ważniejszymi Mazowsza. W najbliższym czasie planuję stworzyć przewodnik po krótkich trasach kajakowych w okolicach Warszawy.
Ostatnie spływy:
Skrwa, Parzeń-ujście, 21 km
Jednodniowy spływ dla dokończenia Skrwy, który dokładnie spenetrowaliśmy w zeszłym roku. Jest to najtrudniejsza rzeka na Mazowszu z wieloma przeszkodami, na których musieliśmy przenosić kajaki. Dolny odcinek przez Brudzeński PK uznaliśmy za łatwiejszy niż pozostałe - dzikie i rzadko spływane. Szczególnie piękna jest końcówka, kiedy wpływa się na szerokie wody Jeziora Włocławskiego.
Rawka, Doleck-Bolimów, 36 km
Weekendowy spływ najciekawszą chyba rzeką Mazowsza. Sporo ludzi, trochę przeszkód i deszcz pod koniec spływu, który uniemożliwił dopłynięcie do Kęszyc (dalej o 9 km). Na trasie również wiele przenosek przez spiętrzenia i zwalone drzewa. Na szczęście spływaliśmy tuż po dużych opadach, więc nad niektórymi przeszkodami dało się po prostu przepłynąć.
Bzura, Sochaczew-Kamion, 24,7 km
W tym roku pogoda nie sprzyjała wypadom na kajaki - tak też było na Bzurze. Rzeka jest bardzo łatwa, ale trzeba uważać na zdradliwe kamienie pod wodą w Sochaczewie. Dzięki dużemu stanowi wody pobiliśmy tegoroczny rekord prędkości na wodzie - 8 km/h.
Orzyc, Krasnosielc-Obiecanowo, 24,5 km
Krótki spływ mało uczęszczaną rzeką na północnym Mazowszu. Na trasie były atrakcje, m.in. wycinanie wiosłem w pokrzywach ścieżki, aby ominąć przeszkodę, pieski gotowe wskoczyć za kajakiem do wody i trochę zakrętów. W sumie tylko jedna przenoska.
Narew, Narwiański PN (Suraż-Rzędziany, 47,3 km)
Weekendówka w "Polskiej Amazonii", nazwanej tak od mnogości odnóg Narwi na tym terenie. Jak się okazało, odnóg nie było tak wiele (trzeba przyjechać wczesną wiosną), ale i tak spływ zrobił na nas duże wrażenie.

